Podręczniki

"Władca Żelaznej Fortecy"

tekst archiwalny - 21 listopada 2006
„Władca Żelaznej Fortecy” to już siódmy, spośród ośmiu zaplanowanych oficjalnych modułów do trzeciej edycji systemu „Dungeons & Dragons”. Całkowicie hack'n'slashowe „GłębokiHoryzont” i „Serce Wieży Nocnego Kła” nie pozwalały mieć nadziei, że kolejna przygoda będzie czymś innym, niż zwykłą sieczką. Mimo to zakupiłem ją podczas jednej z wycieczek do Empiku i odegrałem z moimi graczami już następnego dnia po zakupie.

Fabuła „Władcy Żelaznej Fortecy” jest dość standardowa. Wiele stuleci temu pewien ifryt posiadał broń zwaną Mieczem Ognistej Mocy. Był to potężny artefakt, ale pewna grupa poszukiwaczy przygód zdołała go zniszczyć, rozrzucając jego resztki po najróżniejszych planach egzystencji. Wydawało się, że przedmiotu nie da się już odtworzyć. Tymczasem Władca Żelaznej Fortecy, Imperagon, nakazuje swoim sługom odbudowanie artefaktu. W zamiarach złego półsmoka leży podbicie krain na Planie Materialnym. W tym momencie do akcji wkraczają gracze.

++

Proste, prawda? W fabule nie ma właściwie niczego skomplikowanego. Autor, projektując motyw przewodni modułu, nie odkrył niczego nowego - ot, wyobraźmy sobie, że Pierścień Jedyny po wrzuceniu do otchłani Mordoru nie zostaje zupełnie zniszczony, a w tym samym czasie jakimś cudem znajduje się nieznany potomek Saurona, który przejmuje schedę po tatusiu. Sytuację analogiczną prezentuje właśnie „Władca Żelaznej Fortecy”. Jest to przygoda zupełnie typowa dla „D&D”, a więc dungeon crawl, inaczej nazywany „podziemiówką”. Akcja sprowadza się to utartego schematu - gracze nasłuchują plotek, pytają mieszkańców co gdzie i jak, a następnie udają się w podróż do zapomnianej fortecy i schodzą do podziemi. Wówczas rozpoczyna się sieczka. Jedyną atrakcją jest motyw podróży międzyplanarnej, który można bardzo ciekawie odegrać. Przydała się do tego „Księga Planów”, podręcznik specjalnie ku temu przeznaczony, który jednak nie był wydany w momencie, gdy na polskim rynku pojawiła się opisywana przeze mnie przygoda.

Jak to zazwyczaj bywało w przypadku oficjalnych scenariuszy „D&D”, wrogów do ubicia jest tutaj na pęczki. Gdyby bawić się w wyższą matematykę, to można dojść do wniosku, iż walki podczas sesji toczą się nawet co dziesięć minut - a jeśli MP ma szybsze tempo narracji, to odstępy między starciami są jeszcze krótsze. Jakby tego było mało, autor modułu zaznacza, iż gdyby walk było za mało, to MP może dodać ich parę od siebie. Jak dla mnie to „drobna” przesada, dzięki temu we „Władcy Żelaznej Fortecy” zabrakło miejsca choćby na ślad storytellingu.

Przygoda podzielona jest na trzy części. Autor nie wspomina nic o tym, na ilu sesjach powinno się ją rozgrywać. Gdyby jednak założyć, iż przeciętna sesja RPG trwa około czterech godzin, to moduł ten starczyłby na nieco ponad dwa spotkania. W każdym razie bardzo możliwe jest, że w pewnym momencie gracze zaczęliby narzekać na nudę - jeśli bowiem grać zgodnie z treścią przygody, to zabawa sprowadzałaby się tylko do tłuczenia coraz to kolejnych bestii. Dlatego też polecam MPom zmodyfikować ten scenariusz, zanim zabiorą się za jego prowadzenie. Ja zabrałem się za prowadzenie tuż po jednorazowym przeczytaniu - i to był mój błąd. W czasie gry musiałem wielokrotnie improwizować, właśnie po to, by nie doprowadzić do znużenia graczy. Improwizować... bądź w ogóle rezygnować z części walk założonych przez autora.

Andy Collins zawarł w swoim dziele kilku interesujących NPCów. Zaprojektował też dwa nowe potwory - ostrzowca oraz stalowego drapieżcę. Zaciekawiła mnie zwłaszcza ta pierwsza bestia. Autor miał dobry pomysł, ale wykorzystał go średnio - opis kreatury zawarł się bowiem w dziesięciu zdaniach, a to moim zdaniem trochę za mało. Możliwe, że Collins dał tym samym pole do popisu dla MPów prowadzących przygodę - nie zmienia to jednak faktu, iż wymyślając nowego potwora, powinien go w odpowiedni sposób przedstawić. Prócz dwóch bestii, autor opublikował też szablon stworzenia aksjomatycznego, dwa nowe zaklęcia - Poprawiony tajemny zamek oraz Skakanie po sześcianach, a także trzy przedmioty magiczne - naszyjnik dzikiej bestii, Baatoriańską zieloną stal oraz wspomniany wcześniej Miecz Ognistej Mocy. Ogólnie rzecz biorąc, patenty zaproponowane przez twórcę przygody wydają się ciekawe, nie stanowią jednak jakiegoś większego odkrycia.

Jeśli chodzi o jakość wydania, przygoda prezentuje się bez zarzutu, podobnie jak w przypadku poprzednich oficjalnych scenariuszy. Jedyną zauważalną zmianą jest zwiększenie liczby stron. Poprzednie moduły zawierały się na trzydziestu dwóch, a tymczasem „Władca Żelaznej Fortecy” liczy ich czterdzieści osiem. Mimo to treści wcale nie jest dużo więcej, gdyż wraz z objętością książeczki, zwiększyła się też czcionka. Ciekawy zabieg, nie powiem. Idealny pretekst, by podwyższyć cenę o parę złotych.

Podsumowując: „Władca Żelaznej Fortecy” to średnio ciekawy scenariusz. Na pewno nie zadowoli wymagających graczy oraz samego Mistrza. Mogą się nim zainteresować mniej doświadczeni dedekowcy - inni z pewnością poczują niedosyt. „Władca Żelaznej Fortecy” prezentuje się wyraźnie lepiej od poprzedniego modułu, ale do doskonałości i tak brakuje mu bardzo wiele. Pozostaje mi teraz zabrać się za ostatni z oficjalnych scenariuszy - jednak po tym, co czytałem do tej pory, nie żywię wobec niego jakichś większych nadziei.

Wydawnictwo ISA

Ocena: 5/10

Tytuł: Władca Żelaznej Fortecy
Tytuł oryginału: Lord of the Iron Fortress
Autor: Andy Collins
Wydawca: ISA
Ilość stron: 48
Rok wydania: 2003
ISBN: 83-88916-47-5
Cena: 17,00zł
KOMENTARZE (2) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Kristof Dernhest Eidenfel 15 gru 2006, 22:49
Tak jak to powiedział Logan - wyczerpałeś temat. To dobrze. A ocenie dodatku wcale się nie dziwię, moje nastawienie do oficjalnych założeń D&D jest dobrze znane :)
Logan 15 gru 2006, 14:16
Dobra recenzja, moim zdaniem wyczerpuje wątpliwości.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 25 lis 2017, 06:56 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka